niedziela, 18 sierpnia 2013

Blogowanie- w wielkim skrócie

Obiecałam sobie, że coś dodam. Ale nie mam  co. Nie wiem co napisać.

Siedzę, jest godzina 22: 58 , 17 sierpnia ( tak, popatrzcie na datę, dodałam to później ). Słucham muzyki.
Znowu mam doła, nawet nie wiem czym jest spowodowany.
Kiedy zakładałam tego bloga, cieszyłam się jak głupia. Nadal się cieszę. Mam "swoje miejsce" w internecie.
Wiecie jak wyobrażałam sobie bloga?  Piękna oprawa, sensowne posty, mnóstwo komentarzy i obserwatorów . . . Dopiero gdy zaczęłam go prowadzić, zdałam sobie sprawę, że to nie jest takie proste jak się wydaje (ale daje cholernie dużo radości!)

Napisanie posta - niby błahostka. Przyjdzie wena, zapamiętać, napisać, opublikować. Tylko, że w głowie to zawsze wygląda lepiej niż jak już się to napisze... Ja, bloggerka- amatorka, podziwiam tych, którzy potrafią napisać wszystko z głowy i wychodzi im to świetnie. Podziwiam osoby, które wiedzą o czym pisać. Bo ja już nie wiem. Nie jest tak , że się wypaliłam. Nie. Ja się nie wypaliłam. Ja chcę pisać.


Komentarze - wielka motywacja dla bloggerów . I nie chodzi mi tylko o te pozytywne , które swoją drogą są wielkim, mobilizującym kopem w dupę , ale też o te negatywne. Bloggerzy wiedzą wtedy, na co powinni zwracać uwagę, co się komu nie podoba, co można zmienić. A, zapomniałabym. Piszcie nam o błędach , jakie popełniamy. Jesteśmy tylko ludźmi, więc nam pomóżcie :) People help the people  (Nie mogłam się powstrzymać, żeby jej nie dodać! Jak ten tekst mi pasuje. Idealny na mój dzisiejszy nastrój.)

Obserwatorzy - jeśli blog się Wam podoba, zaobserwujcie. Autor wie wtedy ilu ma takich wiernych czytelników. Ale jeśli nie macie konta, dodanie bloga do zakładek i komentowanie postów też jest mile widziane :)





Dzięki Biggle za rozmowę :)

3 komentarze: