poniedziałek, 2 września 2013

Love ? I don't think so...

Podeszła i oplotła swoje ramiona wokół jego ciała.
Odsunął się. 
Pierwszy raz odtrącił jej ręce.
Zdziwiła się. 
Popatrzyła na niego, a on ją popchnął.
Spadła ze schodów. Prawie. 
" Co się z tobą, do cholery, dzieje ?"
Pierwszy raz krzyczała.
Nigdy wcześniej jej się to nie zdarzało.
Aż do teraz. 
" Jesteś głupia? Nie kocham Cię. Nigdy nie kochałem.
Byłaś pocieszeniem po mojej byłej"
Nigdy nie kochałem...
Byłaś pocieszeniem...

Po kilku dniach przyszedł, 
nie wpuściła go. 
Zaczął ją wyzywać. 
Nie była szmatą, dziwką ani kurwą.
On mówił, że ona nie zasłużyła na niego.
Prawda jest taka, że to on nie zasłużył na nią.


Język jest krótki, ale rani bardzo głęboko.

4 komentarze:

  1. Smutne :( Sama wymyśliłaś ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, sama "wymyśliłam". Jest to raczej wynik moich przemyśleń, co do niektórych związków.
      Frfl

      Usuń
  2. Łał, to jest dopiero życiowe. Nie rozumiem takich facetów i potem się dziwią, że żadna dziewczyna ich nie chce. Taki facet nie zasługuje na żadną dziewczynę, przynajmniej według mnie.
    Pozdrawiam i życzę weny, Blue Melody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie zawsze tą stroną, która rani jest facet.

      Dziękuję za miły komentarz, Melody :)
      Co do weny - przyda się :)
      Frfl

      Usuń