Jak dla mnie to kompletna, krwawo-świąteczna masakra.
Należę do tej części ludzi, która nie składa życzeń świątecznych na tablicy, bo i po co.
Zalajkują, odpiszą: "Nawzajem" i zapomną.
W składaniu życzeń to ja w sumie noga jestem.
Nie przygotowuję wcześniej, idę na "randomie", a później jąkam się przy łamaniu opłatka i zastanawiam się, co jeszcze mogłabym komuś życzyć.
Nie przygotowuję wcześniej, idę na "randomie", a później jąkam się przy łamaniu opłatka i zastanawiam się, co jeszcze mogłabym komuś życzyć.
Ale Wam mogę życzyć (oczywiście, że spóźnione życzenia będę składać, a co!) spełnienia marzeń, zdrowia, które zawsze jest tak bardzo ważne i cierpliwości do tego zagonionego świata.
Mam nadzieję, że Wasze święta są radosne, rodzinne, ciepłe.
Każdemu z osobna przesyłam buziaki (nie, nie jestem chora :))
Każdemu z osobna przesyłam buziaki (nie, nie jestem chora :))
Wesołych Świąt :)
Znalazłam twojego bloga i podoba mi się. Nie wiem czy wróciłaś, ale mam szczerą nadzieje. Pisz dalej, prosze Cię. Nawet po to by odciąć sie od świata problemów. Firefly wróć i pisz C: Jak coś to jestem L lub Lac.
OdpowiedzUsuńŚwiat czasami daje nam zbyt wiele problemów...
UsuńPozdrawiam Cię, Lac.
Przepraszam, że tak późno odpowiadam.